Kerstin Gier
Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.
Po długim namyśle zdecydowałam się na zakup " Czerwieni Rubinu " . Czy to był udany wybór ?
A więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć , że się nie rozczarowałam ! Wręcz przeciwnie , jestem zachwycona historią , którą przedstawiła Pani Kerstin !
Na początku wspomnę , że główną bohaterką , jak i narratorką jest Gwendolyn Shepherd , której nie sposób nie lubić . Dziewczyna jest ładna i inteligentna , ale nie może równać się ze swoją kuzynką Charlottą , która jest piękna i niesłychanie mądra , a na dodatek uważana jest za nosicielkę genu podróży w czasie . :o
Lecz nie wszystko jest takie jakby się wydawało . Ku zaskoczeniu wszystkich gen odziedziczyła nasz bohaterka , która niespodziewanie skacze w przeszłość . Nie dość , że jest kompletnie nieprzygotowana na to co ja spotka , to na dodatek nie wie jak powiedzieć rodzinie , że Charlotta , którą od dawna przygotowywano do odbycia pierwszej podróży w czasie nigdy nie cofnie się w przeszłość .
Kiedy powszechne oburzenie wywołane pomyłką dotyczącą kuzynek powoli się uspokaja , Gwen musi stawić czoła innej czynności która niekoniecznie jej się podoba . Otóż musi poznać i odbyć podróż ze swoim nowym partnerem od " spraw przeszłości " Gideonem , który jest nie tylko arogancki i niesamowicie przystojny , ale także nie zbyt chętny do współpracy . A co z innymi podróżnikami i strażnikami ? Nie wszyscy są przyjaźnie nastawieni do Gwendolyn . Wręcz przeciwnie , niektórzy są otwarcie wrodzy i zdecydowanie chamscy.
Do plusów książki niewątpliwie można zaliczyć bohaterów , którzy są dopracowani , zabawni i różnią się od siebie jak noc i dzień . : ) Akcja jest rozłożona tak , aby czytelnik się nie nudził , ale z niecierpliwością czekał na to , co stanie się dalej . Autorka stworzyła wiele przezabawnych dialogów , a przemyślenie głównej bohaterki nie bywają męczące , czy denerwujące .
Natomiast w kwestii minusów do powiedzenia mam tylko jedno : " Czerwień Rubinu " JEST ZA KRÓTKA !
Powieść dosłownie wciąga ! Kiedy wydaje nam się , że wszystko zaczyna się powoli układać i uspokajać na jaw wychodzą nowe fakty i wydarzenia , które mogę , aczkolwiek niekoniecznie muszą , być kluczem do zagadki : )
Cytaty :
„- Jest w nim zakochana.
- Nie, nie jest.
- Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.”
„- Uważam, że to śmieszne, że mówisz do mnie "pan".
- A ja uważam, że to śmieszne, że pan mnie zna.”
„- Charlotta zawsze robiła to, co mówiłem. Ty tego nie robisz. A to jest bardzo męczące. Ale też w pewien sposób zabawne. I słodkie.”
„A pan, Walterze, natychmiast pójdzie na górę i coś na siebie włoży. Pana owłosione łydki nie są wczesnym rankiem miłym widokiem.”
Moja ocena to 9,5 / 10 ( z chęcią dałabym 10/10 , ale 344str. to zdecydowanie za mało ) :)
Trylogię czasu polecam każdemu ! Z niecierpliwością czekam , aż " Błękit Szafiru " wpadnie w moje łapki . :D
Na początku wspomnę , że główną bohaterką , jak i narratorką jest Gwendolyn Shepherd , której nie sposób nie lubić . Dziewczyna jest ładna i inteligentna , ale nie może równać się ze swoją kuzynką Charlottą , która jest piękna i niesłychanie mądra , a na dodatek uważana jest za nosicielkę genu podróży w czasie . :o
Lecz nie wszystko jest takie jakby się wydawało . Ku zaskoczeniu wszystkich gen odziedziczyła nasz bohaterka , która niespodziewanie skacze w przeszłość . Nie dość , że jest kompletnie nieprzygotowana na to co ja spotka , to na dodatek nie wie jak powiedzieć rodzinie , że Charlotta , którą od dawna przygotowywano do odbycia pierwszej podróży w czasie nigdy nie cofnie się w przeszłość .
Kiedy powszechne oburzenie wywołane pomyłką dotyczącą kuzynek powoli się uspokaja , Gwen musi stawić czoła innej czynności która niekoniecznie jej się podoba . Otóż musi poznać i odbyć podróż ze swoim nowym partnerem od " spraw przeszłości " Gideonem , który jest nie tylko arogancki i niesamowicie przystojny , ale także nie zbyt chętny do współpracy . A co z innymi podróżnikami i strażnikami ? Nie wszyscy są przyjaźnie nastawieni do Gwendolyn . Wręcz przeciwnie , niektórzy są otwarcie wrodzy i zdecydowanie chamscy.
Do plusów książki niewątpliwie można zaliczyć bohaterów , którzy są dopracowani , zabawni i różnią się od siebie jak noc i dzień . : ) Akcja jest rozłożona tak , aby czytelnik się nie nudził , ale z niecierpliwością czekał na to , co stanie się dalej . Autorka stworzyła wiele przezabawnych dialogów , a przemyślenie głównej bohaterki nie bywają męczące , czy denerwujące .
Natomiast w kwestii minusów do powiedzenia mam tylko jedno : " Czerwień Rubinu " JEST ZA KRÓTKA !
Powieść dosłownie wciąga ! Kiedy wydaje nam się , że wszystko zaczyna się powoli układać i uspokajać na jaw wychodzą nowe fakty i wydarzenia , które mogę , aczkolwiek niekoniecznie muszą , być kluczem do zagadki : )
Cytaty :
„- Jest w nim zakochana.
- Nie, nie jest.
- Ależ tak, jest. Tylko jeszcze o tym nie wie.”
„- Uważam, że to śmieszne, że mówisz do mnie "pan".
- A ja uważam, że to śmieszne, że pan mnie zna.”
„- Charlotta zawsze robiła to, co mówiłem. Ty tego nie robisz. A to jest bardzo męczące. Ale też w pewien sposób zabawne. I słodkie.”
„A pan, Walterze, natychmiast pójdzie na górę i coś na siebie włoży. Pana owłosione łydki nie są wczesnym rankiem miłym widokiem.”
Moja ocena to 9,5 / 10 ( z chęcią dałabym 10/10 , ale 344str. to zdecydowanie za mało ) :)
Trylogię czasu polecam każdemu ! Z niecierpliwością czekam , aż " Błękit Szafiru " wpadnie w moje łapki . :D

